Autor: MarOlk
-
Jak pożeniono XIX wiek z wiekiem XX, czyli japoński dzwonek do drzwi
Taka banalna rzecz – dzwonek do drzwi. Jaki jest, każdy widzi, a raczej każdy słyszy. Ot, zwykłe ding-dong albo przeciągłe drrrrryń. Dwie płytki brzęczące jak cymbał bez miłości, elektromagnes, sprężynka i element robiący za młoteczek, brutalnie przesuwany przez wspomniany elektromagnes. Są też wersje ambitniejsze – wygrywające mniej lub bardziej skomplikowane melodyjki (osobiście kiedyś uważałem je…
-
Śpiewać każdy może, ale nie każdy powinien
Florence Foster Jenkins (1868–1944) była kobietą, która udowodniła, że jeśli masz marzenie, fortunę po tatusiu i kompletny brak wstydu, to świat muzyki stanie przed tobą otworem — choć raczej zatyczką w uchu niż z kwiatami. Pochodziła z dobrze sytuowanej rodziny i od dziecka kochała muzykę klasyczną. Niestety, muzyka nie odwzajemniała tego gorącego uczucia. Florence śpiewała…
-
I znowu bębenki
Miałem wrażenie, że zaraz wyleci skąś jakiś samuraj i upierdzieli komuś łeb przy samych butach. Fragment koncertu niemieckiej grupy Wadokyo grającej na japońskich bębnach Taiko. P.S. Szacuneczek, że powiedzieli Bydgoszcz, a nie Bromberg 😛
-
Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało
Drogi chacie GPT, stwórz humorystyczny i przewrotny plan delegalizacji w Polsce zawodowej piłki nożnej. Polska reprezentacja w dalszym ciągu gra jak ostatnie ofermy, więc warto by, dla ogólnie pojętego zdrowia publicznego zdelegalizować tę farsę. Okej, oto przewrotny plan delegalizacji zawodowej piłki nożnej w Polsce, z przymrużeniem oka i lekką ironią! ### 1. **Zatrzymanie finansowania –…
-
Pozytywki jeszcze raz
Temat recyclingu jest tematem ważnym, potrzebnym i wzniosłym 😛 Ale żeby recycling wpisów blogowych? No dobra, taki suchy żarcik to był. Na poprzednim blogu istniała sobie cała kategoria pozytywkowa, gdzie to w sposób mniej lub bardziej udolny prezentowałem egzemplarze ze swojej kolekcji. Przyznam, że dawno nic nie przytuliłem nowego z tego typu przedmiotów, a to…