Kategoria: Do posłuchania
-
I ostatni zegar – również martwy, ale już nie przez kota hehe
Zegar kominkowy "Comitti of London", prawdopodobnie połowa XX wieku. Również był na poprzednim blogu 😀 P.S. Powiedziałem w nagraniu, że ma gong, a ma dzwonek.
-
Zamordowany przez kota zegar kwadransowy z kurantem Westminster
Był co prawda na poprzednim blogu, ale tu go jeszcze nie było 😀
-
Stołowa zapalniczka w kształcie wiolonczeli i oczywiście pozytywka w środku, bo jak by inaczej 😀
Cello Music Lighter Xiongying”. Tyle na obudowie. Na 99 procent chińszczyzna.
-
Zagęszczarka na dotarciu 😛
Na budowie nie klęka, trzęsie się jak wibrator o napędzie jądrowym. Całe 130 kg wagi. A to i tak pikuś, bo dwa dni wcześniej na budowie robiło półtonowe monstrum o dieslowskim napędzie.